Trzyletnie obligacje skarbowe TOS są rozwiązaniem dla osoby, która chce z góry znać oprocentowanie i może odłożyć pieniądze na dłużej. W tym tekście wyjaśniam, jak działają obligacje TOS, ile można na nich zarobić, jakie są koszty wcześniejszego wykupu i kiedy lepiej wybrać COI, EDO albo krótsze papiery.
Najważniejsze informacje o trzyletnich obligacjach skarbowych
- Oprocentowanie: we wrześniu 2026 roku wynosi 4,40% rocznie.
- Cena jednej obligacji: 100 zł, bez limitu minimalnej liczby sztuk.
- Odsetki: są kapitalizowane co roku i wypłacane dopiero przy wykupie.
- Wcześniejszy wykup: jest możliwy, ale opłata wynosi 1 zł za obligację.
- Podatek: na zwykłym rachunku zysk pomniejsza 19-procentowy podatek od zysków kapitałowych.
Czym są obligacje TOS i jak działa ich oprocentowanie
Obligacje TOS to trzyletnie oszczędnościowe obligacje Skarbu Państwa o stałym oprocentowaniu. Kupujący pożycza państwu pieniądze, a państwo zobowiązuje się zwrócić kapitał wraz z odsetkami w określonym terminie.
W aktualnej ofercie wrześniowej 2026 roku seria TOS0929 oferuje 4,40% w skali roku. Oprocentowanie nie zmieni się w trakcie trzech lat, niezależnie od tego, jak będą kształtować się stopy procentowe NBP czy inflacja.
Jedna obligacja kosztuje 100 zł. Można więc zacząć od zakupu jednej sztuki, a później dokupować kolejne emisje. Nie ma obowiązku inwestowania dużej kwoty ani zakładania osobistego konta bankowego tylko po to, aby kupić papiery skarbowe.
Przeczytaj również: Obligacje w PKO BP: Jak kupić bezpiecznie i bez opłat?
Kapitalizacja odsetek ma znaczenie
Odsetki nie są wypłacane co miesiąc ani co rok. Po każdym roku zostają dopisane do kapitału, dlatego w kolejnym okresie pracuje już także wcześniejszy zysk. To prosty mechanizm procentu składanego.
Przy zakupie jednej obligacji za 100 zł po trzech latach otrzymasz około 113,79 zł brutto. Zysk wyniesie więc około 13,79 zł przed podatkiem. Przy inwestycji 10 000 zł, czyli 100 obligacjach, będzie to około 1 379 zł brutto, o ile papier zostanie zatrzymany do wykupu.
Ile można zarobić i co zostaje po podatku
Na zwykłym rachunku maklerskim lub rachunku do obsługi obligacji zysk pomniejsza 19-procentowy podatek od zysków kapitałowych. Podatek dotyczy odsetek, a nie całej zainwestowanej kwoty.
| Kwota zakupu | Przybliżony zysk brutto | Podatek | Kwota po wykupie |
|---|---|---|---|
| 100 zł | 13,79 zł | około 2,62 zł | około 111,17 zł |
| 1 000 zł | 137,90 zł | około 26,20 zł | około 1 111,70 zł |
| 10 000 zł | 1 379 zł | około 262 zł | około 11 117 zł |
To wartości orientacyjne, ponieważ ostateczna kwota zależy od sposobu zaokrąglania odsetek w danej emisji. W praktyce najważniejszy jest nie sam procent z reklamy, lecz zysk po podatku i przy uwzględnieniu inflacji.
Jeżeli obligacje znajdują się na IKE-Obligacje albo IKZE-Obligacje, zasady podatkowe są inne. Takie konta mają jednak własne warunki, limity wpłat i reguły wypłaty, dlatego nie traktowałbym ich jako prostego zamiennika zwykłego zakupu.
Wcześniejszy wykup chroni płynność, ale kosztuje
Trzy lata to nie jest wyrok. Właściciel może złożyć dyspozycję wcześniejszego wykupu, gdy potrzebuje pieniędzy przed terminem. W przypadku aktualnej serii TOS opłata wynosi 1 zł za każdą wykupywaną obligację.
Przykładowo przy wcześniejszym wykupie 50 sztuk maksymalna opłata wyniesie 50 zł. Zostanie potrącona z narosłych odsetek zgodnie z warunkami emisji, więc przed zakupem trzeba sprawdzić, czy planowany termin wypłaty pieniędzy uzasadnia wybór trzyletniego produktu.
Ja nie traktuję tej opcji jako bezpłatnego konta oszczędnościowego. TOS sprawdzają się najlepiej wtedy, gdy prawdopodobnie nie będziesz potrzebować kapitału przez pełne trzy lata. Pieniądze na nagłe wydatki lepiej trzymać w miejscu, z którego można je wypłacić natychmiast i bez pomniejszania zysku.
TOS, DOR, COI czy EDO
Największy błąd początkujących polega na porównywaniu wyłącznie najwyższego oprocentowania z pierwszego roku. Każdy typ obligacji ma inny mechanizm, termin i sposób wypłaty odsetek. Aktualne różnice dobrze pokazuje poniższe zestawienie.
| Seria | Okres | Oprocentowanie we wrześniu 2026 | Mechanizm | Opłata za wcześniejszy wykup |
|---|---|---|---|---|
| TOS | 3 lata | 4,40% stałe | Kapitalizacja roczna, wypłata na końcu | 1 zł |
| DOR | 2 lata | 4,15% w pierwszym miesiącu | Oprocentowanie zmienne, wypłata co miesiąc | 0,70 zł |
| COI | 4 lata | 4,75% w pierwszym roku | Inflacja plus stała marża w kolejnych latach | 2 zł |
| EDO | 10 lat | 5,35% w pierwszym roku | Inflacja plus marża, kapitalizacja roczna | 3 zł |
TOS wybrałbym przy konkretnym horyzoncie trzech lat i chęci zablokowania znanej stopy. COI lub EDO są ciekawsze dla osoby, która obawia się wzrostu inflacji, ponieważ ich oprocentowanie w kolejnych okresach zależy od wskaźnika cen.
DOR może być praktyczniejszy, jeśli zależy Ci na regularnych wypłatach odsetek i krótszym terminie. Nie daje jednak takiej pewności wyniku jak papier stałoprocentowy, bo przyszłe miesiące zależą od stopy referencyjnej NBP.
Jak kupić obligacje TOS krok po kroku
Zakup jest prosty i nie wymaga znajomości giełdy. Obligacje oszczędnościowe nie są kupowane po zmiennej cenie na rynku, więc nie musisz analizować wykresów ani składać zlecenia giełdowego.
- Wybierz serię dostępną w bieżącej ofercie, na przykład TOS0929.
- Określ liczbę obligacji, pamiętając, że jedna sztuka kosztuje 100 zł.
- Złóż dyspozycję zakupu przez internet, telefonicznie albo w punkcie sprzedaży PKO BP lub Banku Pekao.
- Opłać zakup i zachowaj potwierdzenie transakcji.
- Zapisz termin wykupu albo ustaw przypomnienie, aby później zdecydować, czy wypłacić środki, czy kupić kolejną emisję.
Możliwa jest także zamiana wykupywanych obligacji na nową emisję. W takim przypadku cena nowego papieru wynosi zwykle 99,90 zł zamiast 100 zł, z wyjątkiem trzymiesięcznych OTS. Ta różnica działa jak niewielki dodatkowy bonus, ale nie powinna przesłaniać najważniejszego pytania, czyli czy nowy produkt nadal pasuje do Twojego planu.
Najważniejsze ryzyka stałego oprocentowania
Obligacje Skarbu Państwa są uznawane za jedne z najbezpieczniejszych form oszczędzania, ponieważ dłużnikiem jest państwo. Nie oznacza to jednak, że wynik zawsze będzie atrakcyjny w ujęciu realnym, czyli po uwzględnieniu inflacji i podatku.
Przy stałym oprocentowaniu 4,40% nie korzystasz automatycznie ze wzrostu inflacji. Jeżeli ceny będą rosły szybciej, siła nabywcza wypłaconego kapitału może zwiększać się wolniej albo nawet spadać. Właśnie dlatego TOS nie zastępują w każdym przypadku obligacji indeksowanych inflacją.
Drugim ryzykiem jest konieczność reinwestowania środków po trzech latach. Jeśli oprocentowanie nowych emisji będzie wtedy niższe, nie da się zagwarantować, że od razu znajdziesz równie korzystne miejsce dla pieniędzy. Stała stopa daje przewidywalność, ale odbiera możliwość skorzystania z ewentualnego wzrostu oprocentowania w przyszłości.

Kiedy trzyletni papier ma najwięcej sensu
Moim zdaniem TOS jest rozsądnym wyborem przede wszystkim dla osoby, która ma jasno określony cel za około trzy lata, na przykład większy wkład własny, remont albo bezpieczne przechowanie części oszczędności. Stała stopa pozwala od razu policzyć przybliżony wynik i nie wymaga śledzenia decyzji banku centralnego.
Nie kupowałbym tych obligacji za pieniądze przeznaczone na poduszkę finansową. Jeśli możesz potrzebować środków za kilka miesięcy, opłata za wcześniejszy wykup i brak pełnego okresu kapitalizacji osłabiają sens inwestycji.
Przed zakupem odpowiedz sobie na trzy pytania:
- Czy mogę zostawić te pieniądze na pełne trzy lata?
- Czy bardziej zależy mi na stałej stopie, czy na ochronie przed wzrostem inflacji?
- Czy po wykupie będę wiedzieć, co zrobić z kapitałem?
Jeżeli odpowiedzi brzmią twierdząco, TOS mogą być prostym elementem bezpiecznej części portfela. Jeżeli nie, lepiej podzielić środki między różne terminy, zamiast zamykać całą kwotę w jednym rodzaju obligacji.
Prosty plan przed zakupem TOS na trzy lata
Najpraktyczniejsze podejście polega na podzieleniu oszczędności według terminu, w którym mogą być potrzebne. Środki awaryjne zostawiam w płynnym miejscu, kwotę z terminem około trzech lat kieruję do TOS, a pieniądze na dalszą przyszłość rozważam w obligacjach indeksowanych inflacją.
Nie warto podejmować decyzji wyłącznie dlatego, że dana seria ma wyższe oprocentowanie niż poprzednia. Liczy się zgodność produktu z terminem, podatkiem, płynnością i odpornością na inflację. To te cztery elementy decydują, czy bezpieczna inwestycja będzie również dobrą decyzją finansową.